- Hej, Myar! - krzyknął elf, zatrzymując się w połowie schodów do ładowni, i rozejrzał się. - Jesteś tam gdzieś? Idź na bocianie gniazdo, rozkaz bosmana! - dodał i ruszył z powrotem na górę.
_________________
No, i znów bijatyka, no i znów bijatyka, no i biiijatyka cały dzień... I porąbany dzień, i porąbany łeb, razem, bracia, aż po zmierzch!